Czerwony Kapturek

Znasz pewnie opowieść o Czerwonym Kapturku co do babci szczęśliwie szedł, zanieść łakocie, a na swej drodze spotkał niedobrego Wilka. Każdemu zdarza się spotkać takiego nieznośnego Wilka, czasami potrafi nieco zamieszać w głowie Kapturka. Wielkie kły, zdradzieckie spojrzenie i milion różnych czarodziejskich sztuczek. Ale grunt to przetrwać Wilka, niekoniecznie przy pomocy Pana Myśliwego, chyba że takiego wewnętrznego Myśliwego co w porę przepędzi Pana Wilka. Bo walkę z niedobrym Wilkiem lepiej stoczyć w pojedynkę, a to po to by potem na kolejnego Wilka już nie nastąpić.

Las to doprawdy magiczne miejsce, drzewa, ptaki i inne futrzaki, potrafi ostro napełnić dobrą energią. Takie miejsce może być inspiracją do tego aby zebrać w sobie siłę, energię potrzebną do walki z Wilkiem. Bywa też tak, że po walce wyczerpana i pozbawiona energii, potrzebujesz naładować akumulatorki i to las okaże się miejscem gdzie można najlepiej to zrobić. Poniżej dziewczyno znajdziesz dwa sposoby, na to co można ciekawego zrobić ze światem emocji, który w przypadku kontaktu z Wilkiem, się pojawił. Sposoby sprawdzone na przestrzeni wielu stuleci, może zainspirują to zmiany czy choćby oddechu.

Próbował ktoś kiedyś przytulić się do drzewa? Jeśli nie to serdecznie polecam, inspirujące i pokrzepiające doświadczenie. Acz na początku może wydać się dość krępujące. Jednak magia drzew jest duża. Majestatyczna istota, często sięgająca chmur, bo im wyższe drzewo tym doznania mogą być bardziej inspirujące. Kilka chwil i może odetchniesz z ulgą dziewczyno. A jeśli nie, to przynajmniej uśmiechniesz się szeroko, lub nawet wybuchniesz histerycznym śmiechem. A jak wiadomo powszechnie śmiech to dobre lekarstwo na wszystkie bóle i troski.

A jeszcze lepsze ćwiczenie, to wydrzeć buzię na cały ten las, co prawda mieszkańcy mogą się nieco zdziwić, ale wybaczą osobie w potrzebie, że tak oddaje wściekłość, złość czy smutek lub lęk. To bardzo oczyszczające, wyrzucić z siebie to co negatywne, choć nie jest to tak łatwe jak mogłoby się wydawać. Bo po spotkaniu w życiu Wilka warto jest uzewnętrznić, to co nam zrobił. Zawsze co prawda można spotkać gajowego, co to nie będzie rad z okrzyków… ale nie zawsze warto zastanawiać się nad tym co pomyślą sobie inni. Dlatego spróbuj jeśli masz taką potrzebę, albo poradź to komuś kto właśnie jest w potrzebie.

Uciekaj dziewczyno!

Mruczek.

8 myśli w temacie “Czerwony Kapturek

  1. Psychologia się kłania. Tak należy radzić sobie z kłopotami po złych doświadczeniach z niedobrymi ludźmi (wilkami w owczej skórze?). Świetne te porównania.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

  2. Świetny blog! Jestem pod wrażeniem tekstów i wgłębienia się w problemy. Będę obserwować. Ja również zaczynam pisać o swojej historii, o swoich relacjach, które do) atwych nie należały. Pozdrawiam Cię. Mruczku.
    P. S. Kocham koty. Będę Cię mieć na strzale…. 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: